- Cześć córeczko- mówi mama
gdy do niej podeszłam- Musimy ci oznajmić że wyjeżdżamy z ojcem na tygodniową
wycieczkę do Francji.
- Naprawdę? To świetnie.
Kiedy wyjeżdżacie?
- Jutro po południu.
Całkowicie się tego nie
spodziewałam. Byłam raczej przygotowana na wykład. Cieszyłam się że będę mieć
na te parę dni dom cały dla siebie. Po tej krótkiej rozmowie szybko poszłam do
mojego pokoju. Pierwsze co zrobiłam to włączyłam gg.
-Hejka słonko <3
Pierwszy napisał do mnie
Rafał. Muszę mu się pochwalić że będę mieć cały dom wolny.
-Cześć kochanie ;*
- O widzę że tym razem
humorek ci dopisuje. Obyło się bez wykładu?
- Tak. Nie uwierzysz mi.
Wracam do domu, a rodzice oznajmiają mi że jadą na tygodniową wycieczkę i
zostawiają mi wolną chatę ;P
- A nie mówiłem? Najwidoczniej
twoi rodzice zrozumieli że nie jesteś już dzieckiem. Nareszcie będziemy mogli
spotykać się codziennie, chodzić na całodniowe spacery.
- Nareszcie będziemy mogli
być choć przez chwilę naprawdę szczęśliwi.
Pisałam z nim mniej więcej do
pierwszej w nocy a potem poszłam spać, żeby nie zaspać na ostatni dzień
szkoły.
Ranek. Szybko przygotowuję
się na zakończenie roku. Ubieram czarną spódnicę, białą bluzkę, pastelowe buty
i pastelową torebkę. Rafał na pewno czeka już na mnie na zakręcie a ja jeszcze
nie jestem umalowana. Stoję przed lustrem, poprawiam jeszcze włosy, robię lekki
makijaż i jestem już gotowa. Tak jak myślałam już na mnie czekał. Miał na sobie
czarny garnitur. Wyglądał bosko.
- Mój kochany elegancik-
mówię i całuję go na powitanie.
- Dziękuję. Ty też wyglądasz
olśniewająco. Chodźmy już. Zaraz się spóźnimy.
Akademia szybko się
skończyła. Gdy miałam już wracać do domu Rafał poprosił mnie abym gdzieś z nim
poszła. Zgodziłam się. Gdy doszliśmy na miejsce mój ukochany poprosił mnie
spojrzała z siebie. Za nami rozpościerał się przepiękny las. Weszliśmy w niego
i podążyliśmy w jego głąb. Nie trwało długo, gdy zobaczyłam zastawiony stół.
Stały na nim dwa kieliszki, talerze oraz świece.
- To wszystko dla
ciebie-powiedział Rafał przyciągając mnie do siebie.
- Dla mnie? Z jakiej okazji?
- Tak, Tylko dla ciebie, a
czy zawsze musi być jakaś okazja? Po prostu chcę pokazać ci jak dużo dla mnie
znaczysz, a jesteś dla mnie całym światem. Zrobił bym dla ciebie wszystko.
- Dziękuję-powiedziałam po
czym czule go pocałowałam. Zostaliśmy w tej pozycji jeszcze przez chwilę a
potem zasiedliśmy do stołu.
_______________________________________________________________
Hejka ;) Czy ktoś to w ogóle
czyta? Jeśli tak to napiszcie komentarz, żebym wiedziała że to pisanie ma jakiś
sens. Każdy kto to przeczyta niech doda komentarz. Wystarczy zwykła minka.
Jeśli zobaczę że jest dużo kom. to max. jutro wieczorem będzie kolejny rozdział
;)
każde pisanie ma sęs nie rezygnuj z niego, powinnaś barwniej opisywać uczucia bohaterki, miejsca, np. zapach jaki czuła, trochę więcej detali, ale po za tym b. fajne
OdpowiedzUsuń