Rankiem obudził mnie telefon.
Zabrałam go i wyszłam do innego pokoju, aby nie obudzić Rafała. Dzwonił
Mateusz, aby poinformować nas że Dagmarę przed chwilą wybudzono i że wszystko z
nią dobrze.
Po któtkiej wymianie zdań z
Mateuszem wróciłam do pokoju, najciszej jak tylko umiałam wsunęłam się z
powrotem pod kołdre i odłożyłam telefon na ziemię. Popatrzyłam w stronę wciąż
śpiącego, półnagiego Rafała. Wiele wydarzyło się tej nocy. Zrobiliśmy to. Z
początku byłam trochę ze stresowana i miałam motylki w brzuchu, ale Rafał był
tak czuły, że przestałam się martwić. Gdyby nie wypadek Dagmary, to wątpię że
zaprosiła bym go na noc.
Przybliżyłam się do Rafała i
pocałowałam go lekko w usta. Uśmiechnął się przez sen, a po chwili otworzył
oczy. Przyciągnął mnie jeszcze bliżej do sobie i zaczął mnie całować. Nawet nie
usłyszałam jak otworzyły się drzwi do mojego pokoju.
-Co tu się dzieje?! Kto to
jest?! Co to ma znaczyć?!- krzyczała mama gdy zobaczyła nas prawie nagich w
łóżku.
Nie chciałam aby mama poznała
Rafał w taki sposób. W jego oczach było widać zakłopotanie tą całą sytuacją.
- Mamo, posłuchaj, to nie tak
jak myślisz. Źle mnie oceniasz.
- Co ty tu jeszcze robisz?!
Zabieraj się z mojego domu!- zaczęła drzeć się na Rafała.
Szybko zabrał swoje ubrania.
Z pewnością było mu wstyd wstyd że biega przed matką swojej dziewczyny w samych
bokserkach. Gdy zobaczyłam jak wychodzi z pokoju pobiegłam za nim. Mama zsunęła
się ziemię.
- Rafał poczekaj- wołam za
nim.
- Wolał bym już iść. Nie
zręczna sytuacja...- lekki uśmiech na jego twarzy sprawił że też zaczęłam się
śmiać.
- Taa. Nawet bardzo. Proszę
cię zaczekaj. Wiem że to nie jest za dobry moment, ale jestem zmuszona was
sobie przedstawić.
- Okej. Tylko się ubiorę,
dobrze?
- No wiesz w tych bokserkach
wyglądasz naprawdę cudownie. Takie serduszka bardzoo mnie pociągają- nie
potrafimy wytrzymać ze śmiechu.
- Wiem- mówi z uśmiechem,
daje mi buziaka i idzie się ubrać.
Mama ciągle siedzi pod
ścianą i płacze. To przeze mnie? Naprawdę słabo się trzyma przez tą całą
sytuację. Musi być w mocnym szoku widząc swoją córkę z jakimś chłopakiem w
łóżku.
- Mamo, wiem że to nie jest
za dobry moment, ale chciałam ci kogoś przedstawić-Mama podnosi głowę i patrzy
na mnie wyraźnie oszołomiona- To jest Rafał, mój chłopak. Jestem z nim od
czterech miesięcy.
- Dlaczego dopiero teraz mi o
tym mówisz?
- Bałam się że nie
zaakceptujecie tego związku.
- Rafał, myślę że
powinieneś już iść- mama patrzy na niego, a potem słabym skinieniem głowy
wskazuje drzwi.
- Dobrze. Do widzenia. Pa
kochanie- mówi i posłusznie wychodzi.
- Marto, no wiesz czy wy...
- Mamo jestem już na tyle
dorosła że pamiętam, aby się zabezpieczać. Możemy odłożyć tą rozmowę na
później? Nie mam ochoty teraz o tym rozmawiać.
-Dobrze.
-A gdzie tata?
- O tym też porozmawiajmy
później.
I wyszła. Nareszcie. Co za
wtopa. Ale cieszę się przynajmniej z tego że jakoś to przyjęła. Ale coś się
musiało stać na tej ich wycieczce. Dlaczego mama przyjechała bez ojca? Naglę
dostaję esa. Miałam nadzieję że to Rafał napisał. Ale nie. "Mamuśka
dowiedziała się o twoim chłopaczku? I na dodatek zastaje cie z nim w łóżku w
jedno znacznej sytuacji. Kiedyś będziesz żałować tego co stało się tej nocy.
-M"
Kto to napisał? Skąd on
to wie i dlaczego miałabym tego żałować? Za dużo wrażeń jak na jeden dzień. Idę
się przejść.
Już miałam wychodzić z domu,
gdy przypominałam sobie że dalej nie wiem dlaczego mama przyjechała sama do
domu.
-Mamo. Powiesz mi już gdzie
jest tata?
-Marto. Twój tata został w
Francji.
-Dlaczego?
-Bo poznał tam jakąś dziunie
i chce rozwodu.
- Nie mówisz poważnie. On by
ci tego nie zrobił. Byliście bardzo dobrym małżeństwem.
-Tak. Byliśmy, ale już nie
jesteśmy. Ojciec chce żebyś razem z Dagmarą przyjechała do niego na parę
tygodni.
Dagmara. Kompletnie
zapomniałam. Przecież już ją wybudzili, a ja nawet nie pofatygowałam się aby ją
odwiedzić.
-Mamo, ty jeszcze nic nie
wiesz, ale Dagmara miała wypadek i jest teraz w szpitalu. Myślę że..
- Ale jak to?! Co się stało?
-Wszystko powiem ci w drodze,
a teraz proszę cię, jedźmy już do niej.
_______________________________________________________________
Przepraszam, że tak długo nie
było żadnego rozdziału, ale miałam zbyt dużo na głowie i po prostu nie miałam
weny aby cokolwiek napisać. Jeszcze raz przepraszam i postaram się już teraz
dodawać rozdziały systematycznie ;) Czytasz-Komentujesz
:)