piątek, 22 marca 2013

Rozdział X


- A więc loty do Francji zostały odwołane i lecimy dopiero za tydzień.
- Okej, a ta zła?
- Mam dwadzieścia nieodebranych wiadomości od mamy.
- Uuuu… -na jego twarzy pojawił się mały grymas- na pewno musisz już iść.
- Niestety tak. Zobaczymy się za niedługo. Kocham Cię.
-Ja ciebie też.
     Pocałowaliśmy się tylko na pożegnanie, zabrałam swoje rzeczy i wyszłam. Podejrzewam, że czeka mnie długi wykład na temat przyzwoitych godzin o których powinno się wracać do domu. Niechciało mi się jeszcze wracać do domu, więc zadzwoniłam po Magdę.
- Hej- powiedziała podchodząc do mnie.
- Cześć.
- Od dawna się nie odzywałaś. Wszystko dobrze?
- Tak. Ja po prostu… miałam mnóstwo spraw na głowie.
- Najwidoczniej były one ważniejsze od przyjaciół.
- Nie. Nie chciałam was zadręczać moimi problemami.
- Kochana, dobrze wiesz, że zawsze możesz na nas polegać. Razem byśmy sobie na pewno z nimi poradziły.
- Byłaś wczoraj na imprezie u Rafała?- zapytałam zmieniając temat.
- Tak. Z tego co widziałam to ty też.
- Jeśli mnie widziałaś to dlaczego nie podeszłaś?
- Nie chciałam ci przeszkadzać w mizianiu się z jakimś chłopaczkiem.
Przez najbliższe 15 minut starałam się jej wytłumaczyć, że Karol to tylko mój kolega, ale ona nie chciała mi wierzyć. Udało mi się jedynie wyprosić na niej, aby nic nie mówiła Rafałowi. Wolałam aby dowiedział się tego ode mnie. Potem jeszcze troszkę rozmawiałyśmy o chłopaku Magdy i wróciłam do domu. Tak jak się spodziewałam mama czekała na mnie całą noc. Około godziny mówiła mi jak bardzo się martwiła i o tym że następnym razem mam ją uprzedzić. Na końcu dała mi jakiś list. W środku był bilet na koncert 1D i liścik. Położyłam się na łóżku i zaczęłam go czytać.
„Kochana Marto. Bardzo brakowało mi Cię cały wczorajszy wieczór. Chciałbym spędzić dzisiaj z tobą trochę czasu, więc zapraszam Cię na koncert One Direction. Wiem, że lubisz ich muzykę, dlatego właśnie Cię na nich zabrać. Proszę, odpisz mi, abym miał pewność. Kocham. Karol.”
   Strasznie się ucieszyłam z tego biletu. Zawsze chciałam ich zobaczyć na żywo. Oczywiście zgodziłam się z nim pójść. Koncert rozpoczynał się dziś o 18. Wyszłam na balkon, aby poczytać sobie troszkę moją ulubioną książkę „Pretty Little Liars”. Tak bardzo się zaczytałam, że nawet nie zauważyłam kiedy zrobiła się 17. Przebrałam się w ten zastaw:
     i wyszłam z domu. Przed domem czekał na mnie Karol, który miał po mnie przyjść.
- Hej –powiedział i pocałował mnie. Strasznie zestresowałam się tym, że ktoś mógłby nas zobaczyć. Ale gdy go tak całowałam całe napięcie w jednej sekundzie ze mnie uszło. Sprawdziłam jeszcze tylko, czy moja mama czasem nie była w oknie. Na szczęście nie. Wsiadłam do jego samochodu i odjechaliśmy.
     Przez całą drogę rozmawialiśmy i śmialiśmy się. Gdy zapytał co z nami kompletnie nie wiedziałam co odpowiedzieć. Z jednej strony kochałam Rafała, bo był on taki czuły, romantyczny i tylko mój. Za to Karol… choć znam go od nie dawna, wiedziałam, że coś pomiędzy nami jest. Podobało mi się w nim to, że jest taki szalony, że potrafi mnie rozbawić. W prawdzie mówiąc był moim ideałem. Niebieskooki blondyn, wysoki, dobrze zbudowany. Pociągało mnie w nim to, że był starszy. No i bardziej doświadczony. Jednocześnie bałam się, że może mnie zostawić, ale zdradzić z pierwszą lepszą ździrą.
     Popatrzyłam na naszyjnik, który dostałam od Rafała. Prawie nigdy go nie zdejmowałam. Gdy miałam go na szyi zawsze czułam, że mam przy sobie jakąś małą cząstkę jego samego. Była to zbyt trudna decyzja, aby podejmować ją w biegu. Musiałam wszystko sobie bardzo dobrze przemyśleć, a teraz nie było na to czasu.
     Chwilę  później zajęliśmy już swoje VIP’owskie miejsca na widowni. Najpierw chłopaki zaśpiewali „Kiss you”, „C’mon, C’mon” i „Rock me”. Gdy zaczęli śpiewać „Up all night” jakaś dziewczyna rzuciła na scenę swój stanik. Zakłopotany Harry podniósł go i przez chwilę chodził z nim po scenie kompletnie nie wiedząc co z nim zrobić. W końcu rzucił go gdzieś i zaczęli grać kolejny utwór.
     Koncert był świetny. Udało mi się zdobyć autografy wszystkich chłopaków z 1D. Od razu po koncercie poszłam z Karolem na spacer, aby uniknąć wszystkich tych korków i tłoku na parkingach. Na parkingu na którym zaparkowaliśmy samochód została zaledwie garstka aut. Przy jednym z nich całowała się jakaś parka. Mieliśmy auto tuż obok nich. Podchodząc bliżej rozpoznałam ich. Ku mojemu zdziwieniu był to...
_____________________________________________________
Hej ;*
Mam nadzieję, że rozdział się podoba ^^
Choć, ja osobiście uważam, że jest nudny ;p
Mam do was ogromną prośbę:
KOMENTUJCIE!
Dla was to tylko chwila, a dla mnie to naprawdę wiele znaczy.
Każdy komentarz zachęca mnie do dalszego pisania ;)
Kolejny rozdział za tydzień :)

7 komentarzy:

  1. Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa;d Jest genialny! :D
    Zajebisty, świetny, genialny, boski. I tak kochana przeczytała<3 W końcu haha;d
    Nie żeby coś ale ta dziewczyna mnie wkurwia... -,-
    Karol? Rafał? Grrrr! :D Ale to słodkie ze strony Karola, że zabrał ją na koncert 1d. I ta akcja ze stanikiem<3 hah;d Jebłam , gdy to czytałam:)
    Ale po tobie, że ty 1d słuchasz i znasz ich piosenki to się nie spodziewałam....a no tak ja tak na ciebie wpływam.xd :D
    Domyślam się co tam mogła zobaczyć, jednak nie jestem tego pewna....:D
    Juz nie mogę sie doczekać piątku*.*
    Czeekam! :)
    Całuski! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. no ja ci mówię, że to będzie Rafał!!!!!!!!!!
    i się będzie ciumkał z jakąś dziewczyną, a ona wtedy wybierze Karola. Łiiiiiiiiii <3
    (ej dobra chyba za bardzo się nakręciłam xD )
    ogółem to rozdział jest GENIALNY!
    ja chcę już kolejnyyy, nooo!
    Pozdrawiaaam. ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest święty czytam pierwszy raz, a podoba mi się na 100 %. Zgaduje: To będzie Rafał. Oh... fantastycznie piszesz. Będę tu wchodzić... oj... często. :)) Obserwuje, oczywiście! ♥

    http://blogfajnejolki.blogspot.com/

    Pozdrawiam, fajna Olka ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahaha , fajne ;)
    Wpadnij do mnie ;)
    ~ Kate.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie piszesz, ale trochę nie pasowało mi "włożyłam więc ten zestaw ". Fajniej by było, jakbyś go opisała ;) Ale ogólnie podoba mi się. Chłopak i koncert One Direction, też tak chcę ;3
    www.albuspotteri.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Dość ciekawy rozdział, nie jest tak źle jak myślisz :)Ogólnie zaciekawił mnie do przeczytania innych i czekam na kolejn e:P
    mlwdragon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. cudne opowiadanie! Oby tak dalej! :*
    Zapraszam do czytania mojego na: http://fcb-en-mi-corazon.blogspot.com/ ;)

    OdpowiedzUsuń