„Kochanie, przepraszam Cię za to, że nie
zwracałem na ciebie uwagi wśród moich kolegów. Sam nie rozumiem swojego
zachowania. Mam nadzieję, że nie jesteś na mnie zła. Może pójdziemy dziś na
jakąś kolację? O 19 w naszej ulubionej restauracji. Kocham Cię. Twój Rafał”
Nie potrafiłam uwierzyć, że
te kwiaty są od Rafała. Jakoś tak nie pasowało mi to do niego. Uniosłam je
dwoma rękami, gdyż cały ten bukiet wbrew pozorom był dość ciężki. Lekki powiew
wiatru przywiał do mnie piękną woń tych czerwonych róż. Mogłabym tak stać i
wąchać je godzinami, ale przypomniałam sobie, że jestem umówiona po odbiór
telefonu z niebieskookim blondynem. Z trudem otworzyłam drzwi i poszłam do
kuchni, aby włożyć kwiaty do wazonu. Wpadłam tam na mamę, która akurat piekła
jakieś ciasto.
-Piękne kwiaty. Od kogo je
dostałaś?
-Od Rafała- powiedziałam i
uśmiechnęłam się pod nosem.
-Cieszę się, że jesteś z nim
szczęśliwa.
-Nawet nie wiesz jak bardzo.
Po tej krótkiej wymianie zdań poszłam do swojego pokoju. Stanęłam przed otwartą szafą i zaczęłam rozmyślać w co by tu się ubrać. W niecałą minutę cała zawartość mojej szafy znalazła się na łóżku. Długo dobierałam sweterki, spodnie, buty oraz dodatki. Ciągle coś do czegoś nie pasowało. W końcu wybrałam ten zestaw:
Po tej krótkiej wymianie zdań poszłam do swojego pokoju. Stanęłam przed otwartą szafą i zaczęłam rozmyślać w co by tu się ubrać. W niecałą minutę cała zawartość mojej szafy znalazła się na łóżku. Długo dobierałam sweterki, spodnie, buty oraz dodatki. Ciągle coś do czegoś nie pasowało. W końcu wybrałam ten zestaw:
Moim zdaniem był on najlepszy z wszystkich, które przedtem
mierzyłam. Gdy byłam prawie gotowa, spojrzałam na zegarek. Zostało mi niecałe piętnaście minut. Bojąc
się, że się spóźnię na spotkanie, wzięłam szybko torebkę, sprawdziłam czy jest
w niej nadal telefon tego chłopaka i wszyłam z domu.
Chwilę później byłam już w starbuck’się,
gdzie czekał na mnie on. Gdy popatrzyłam na niego, to nogi zrobiły mi się
momentalnie jak z waty. Nie umiałam do niego podejść. W tym momencie on
odwrócił się i widząc mnie skinieniem głowy zaprosił do stolika. Wiedziałam, że
nie mogę tylko stać tak wiecznie i wpatrywać się w niego. Zamknęłam oczy,
wzięłam głęboki wdech i podeszłam. Serce biło mi jak oszalałe. Emocje
rozsadzały mnie od środka. W myślach powiedziałam sobie: „Teraz, albo nigdy”, po
czym odezwałam się.
- Cześć.
- Hej. Miło Cię znów widzieć.
- Mi również.
- Jestem Karol.
- A ja Marta.
- Ładne imię.
- Dziękuję
Zauważyłam, że on także się
stresuje. Strasznie trzęsły mu się ręce. Zaczęliśmy sobie nawzajem zadawać
pytania. Atmosfera się rozluźniła. Zaczęliśmy normalnie rozmawiać, nie
zwracając uwagi na to co mówimy, czy gestykulujemy czy nie. Zachowywaliśmy się
tak, jak zachowujemy się przy znajomych. Czas bardzo szybko leciał.
Przypomniałam sobie, że mam jeszcze dzisiaj kolację z Rafałem. Gdy oddawaliśmy
sobie telefony, nasze ręce zatknęły się. Wpatrzyliśmy się sobie w oczy,
uśmiechnęliśmy się i wymieniliśmy numerami. Zrobiłam mu jeszcze zdjęcie, aby
dodać je do kontaktu. Przytuliliśmy się na pożegnanie, po czym zaczęłam iść w
stronę domu. Zrobiłam zaledwie parę kroków, gdy nagle poczułam jak ktoś łapie
mnie za rękę. Był to Karol. Popatrzył na mnie, po czym przyciągnął mnie do
siebie i pocałował. Nie stawiałam żadnego oporu. Gdzieś w głębi bardzo o tym
marzyłam. Nie myślałam wtedy o tym, że postępuję źle, że to jest niewłaściwe.
Po prostu go całowałam i żadne z nas nie chciało przestać. Mogłoby to trwać
wiecznie, lecz po chwili powoli zaczęłam się odsuwać. Patrząc mu w oczy
odeszłam. Za każdym razem gdy odwracałam się aby jeszcze raz na niego spojrzeć,
on także się odwracał. Z każdą chwilą coraz bardziej pojmowałam fakt, że się w
nim zakochałam. Tak naprawdę to gdzieś w głębi duszy kochałam i Rafała i
Karola. Obaj byli tak samo doskonali.
Doszłam do domu tak rozmarzona, że o mały
włos nie weszłam w drzwi wejściowe. Starając się nie unosić nad ziemią przy
mamie, weszłam do swojego pokoju. Zaczęłam przymierzać sukienki, które pasowały
by na tą kolację. Wybrałam tą:
Zrobiłam jeszcze tylko makijaż, nie
za mocny bo nie chciałam wyglądać jak plastik. Całe przygotowania zajęły mi
około dwóch godzin. Gdy zaczęła zbliżać się 19 wyszłam z domu.
Do restauracji doszłam na czas. W tym
samym momencie zobaczyłam także Rafała idącego w moją stronę.
- Hej kochanie- powiedział, a
potem mnie i pocałował.
- Cześć misiu. To co,
wchodzimy?
- Tak, jasne- chwycił mnie za
rękę i zaprowadził do stolika. Zarezerwował dla nas zaciszne miejsce przy
oknie. Od razu zjawił się kelner i przyjął od nas zamówienia. Nie trzeba było
długo czekać, aż przyniosą nam jedzenie.
- Kochanie-zaczął mówić
Rafał- chciałbym żebyś wiedziała, że jesteś najlepszym co mnie spotkało. Bez
ciebie moje życie nie miałoby sensu. –wyciągnął z kieszeni małe, czerwone
pudełko i dokończył- Jesteś całym moim światem. Kocham cię. Proszę, to dla
ciebie.- podał mi do ręki pudełko. W środku znajdował się naszyjnik w kształcie
serca, na którym było wygrawerowane: „ 4ever together” czyli „Na zawsze razem”.
- Niewiem co powiedzieć. Jest
po prostu przepiękny. Dziękuję.
- Dobrze, że ci się podoba.
- Trafiłeś w mój gust.
- Daj, zapnę ci go- wstał,
wziął naszyjnik i jak prawdziwy dżentelmen zapiął mi go na szyi.
Po tym jak już zjedliśmy kolację,
postanowiliśmy pójść do jego domu. Gdy otworzył mi drzwi, zobaczyliśmy coś,
czego całkowicie się nie spodziewaliśmy.
______________________________________________________
Hej ;* Tak, tak wiem. Mega
daremny. Ten jest nieco dłuższy niż pozostałe, gdyż musiałam umieścić tutaj i
spotkanie i kolację. Mam do was małą prośbę. Pomóżcie mi wybrać Karola. Oto
zdjęcia:
Numer 1:
Numer 2:
O odpowiedzi proszę w komentarzach ;) CZYTASZ-KOMENTUJESZ ;D
Ps. Dziękuję za wszystkie komentarze. One naprawdę dla mnie wiele znaczą ^^




Rozdział fajny i ciekawy. Zaraz zabiorę się za poprzednie rozdziały :)
OdpowiedzUsuńMoim zdaniem zdj nr 1 :P
hitori-chan.blogspot.com
pandoraheartsandlizzy.blogspot.com
ciekawe, ciekawe. Myślałam że się nie pocałują, ale jednak :) lol
OdpowiedzUsuńZapraszam na mojego bloga : http://wez-olowek-i-narysuj-formule-1.blogspot.com/
fajny blog interesujący
OdpowiedzUsuńhttp://akkieundjoep.blog.pl/
Świetny blog.
OdpowiedzUsuńHmm bardzo romantyczne i porywające.
OdpowiedzUsuńhttp://claudia-klaudia-rose.blogspot.com/
Ciekawie tu ;) Fajne to opowiadanie .
OdpowiedzUsuńCo do Karola to moim zdaniem NUMER 1 ;D
Obserwuję + liczę na rewanż : in-love-with-my-dreams.blogspot.com
Kasia ;)
Musze przyznać, ze rozdział jest genialny! Uwielbiam twój styl pisania!♥,♥
OdpowiedzUsuńNiech ona się zdecyduje! hah;d
NIe będę się bardziej rozpisywać bo wiesz małpko co o tym myślę<3 A spróbujesz jeszcze raz mi kazać czekam na nn to pamiętaj,że wiem gdzie mieszkasz! :D
A po za tym rozdział słodziuśnie genialny:d
Całuski! ♥
Karol.... takie ciacho *.* Głosuję na numer 1 ;D Czkam na NN ;P
OdpowiedzUsuńA tak przy okazji to świetnie piszesz ;)
Ładnie, ciekawie piszesz. Podoba mi się. Teraz, będę miała co czytać.
OdpowiedzUsuńOch, Karol! Chcę numer 1 :D Pozdrawiam.
http://duszewemgle.blogspot.com/
trafiłam na tego bloga dzięki temu że zostawiłaś link pod moim postem : ))
OdpowiedzUsuńi wiesz, nie żałuję że tu weszłam. co prawda przeczytałam dopiero 5, ale nadrobię i zabieram się za czytanie reszty.
kurde .. przypomina mi to trochę sagę Zmierzch .. XDXD
Bellę, Edwarda i Jacob'a XD ;oo serio .. cóż, ogólnie to masz ciekawy styl pisania..lekko się czyta za co masz u mnie dużyy plus : 33
co do wyglądu to też ładny. stonowany ale ciekawy : ))
w wolnych chwilach zapraszam do mnie:)
live-while-we-arre-young.blogspot.com
Masz naprawdę świetnego bloga! Na pewno będę często wpadać. Mogłabyś mnie informować o nowych rozdziałach? ;D
OdpowiedzUsuń+ chciałabym cię zaprosić na mojego bloga:
http://a-little-of-the-good-life.blogspot.com/
liczę na twoją opinię.
Pozdrawiam.
<3
czemu nie przyszles na spotkanie stalam tam jak debil
OdpowiedzUsuń