W środku byli wszyscy nasi znajomi. Od
razu powiadomili nas, że urządzili nam małą imprezkę pożegnalną, bo chcą ,żebyśmy
wiedzieli, że będzie nam im brakować przez te parę tygodni. Ktoś z tłumu
krzyknął do zatrudnionego prze nich didżeja, aby włączył muzykę. Już po chwili
rozpoczęło się prawdziwe szaleństwo.
Poszłam do kuchni, aby wziąć sobie coś
zimnego do picia. Otwierając lodówkę usłyszałam cichy jęk. Zza drzwi wyłonił
się Karol, który trzymał się za nos.
- Nie musiałaś być aż tak
brutalna w stosunku do mnie-zażartował.
- Przepraszam, nie
wiedziałam, że tam stoisz.
- Nic się nie stało. Ale
proszę cię, następnym razem oszczędź mój nos.
- Postaram się.
Gdy ten zaczął się powoli
do mnie przybliżać, ja chwyciłam go za kark i przyciągnęłam do siebie.
Zatopiłam się w jego słodkich ustach. Poczułam jak serce zaczęło mu szybciej
bić. Nie zwracając uwagi na otaczających nas ludzi całowałam go jeszcze przez
chwilę, a potem chwyciłam go a koszulkę i zaciągnęłam do najbliższego pokoju.
Wpadliśmy prosto na łóżko. Bojąc się, że ktoś nieproszony może nam wejść do
pokoju, zamknęliśmy drzwi na klucz. Już po chwili dotykałam jego umięśnionej
klaty.
- Chyba się w tobie
zakochałem- powiedział robiąc odstępy w pocałunkach.
- Ja w tobie też.
Nagle usłyszałam donośne
pukanie do drzwi. Karol zabrał koszulkę i schował się pod łóżkiem. Podeszłam,
aby je otworzyć. Zobaczyłam w nich lekko podenerwowanego Rafała.
- Kochanie, co ty tutaj
robisz? Martwiłem się o ciebie.
- Bolała mnie głowa i po
prostu położyłam się tutaj na chwilę- nie zbyt dobre kłamstwo, ale lepsze to
niż prawda.
- Ale już wszystko
dobrze?- powiedział z troską w głosie.
- Tak, już mi lepiej.
- Chodź, zatańczymy.
Specjalnie dla nas dj
puścił spokojną piosenkę. Wtuliłam się w niego i tak przetańczyliśmy może z pół
godziny. Potem znów w głośnikach zaczęło lecieć techno. Szczerze to nie lubiłam
tego gatunku muzyki, więc wzięłam Rafała za rękę i wyszliśmy do ogrodu. Było
tutaj w miarę cicho i pusto, więc mogliśmy spokojnie porozmawiać. Chwilę
później zaczęliśmy się wygłupiać. Rafał wziął mnie na ręce i korzystając z
okazji, że staliśmy jakieś pięć kroków od basenu wskoczył do niego razem ze
mną. Chciałam go ochlapać wodą, ale ten zdążył się odsunąć. Byłam cała mokra i
zrobiło mi się już trochę zimno. Mój kochany wyciągnął mnie z basenu i zaniósł
do swojego pokoju. Dał mi jedną ze swoich koszulek, abym nie musiała chodzić w
mokrych ubraniach.
Było już dość późno, impreza zaczęła się
powoli kończyć. Zostałam sam na sam z Rafałem. Nie miałam już dziś na nic siły,
więc poszłam spać. On położył się koło mnie, złapał za rękę, a ja wtuliłam się
w niego i tak zasnęliśmy.
Obudziłam się rano. Rafała już obok mnie
nie było. Nie chciało mi się jeszcze wstawać, więc postanowiłam poleżeć jeszcze
z jakieś piętnaście minut. Wtem otworzyły się drzwi i do pokoju wszedł
uśmiechnięty Rafał, niosący tacę z śniadaniem.
- Dzień dobry, słońce-
powiedział i położył tacę na kołdrę.
- Hej. Chyba nie każesz mi
tego wszystkiego samej zjeść?
- Ja już jadłem, więc… tak
musisz to wszystko sama zjeść.
- Zrobisz to dla mnie i
zjesz drugi raz- pociągnęłam go do siebie i pocałowałam. On posłusznie rozsiadł
się koło mnie i zaczął jeść. Sięgnęłam po telefon i w tym momencie dostałam sms
od taty. Napisał, że wszystkie loty do Francji zostały odwołane z powodu złych
warunków pogodowych i że lecimy dopiero za tydzień. Ucieszyłam się, bo nie
chciałam jeszcze wyjeżdżać. Tym bardziej, że poznałam Karola. Popatrzyłam
jeszcze raz na telefon i zobaczyłam ponad dwadzieścia nieodebranych połączeń,
oczywiście od mamy. Zapomniałam jej powiedzieć, że zostaję u Rafała. Pewnie
całą noc nie spała czekając na mnie.
- Mam dla ciebie dobrą i
złą wiadomość- powiedziałam z odrobiną tajemniczości- którą wolisz jako
pierwszą?
- Hymm…. Dobrą.
- A więc…
________________________________________________
Hejka
;* Szczerze to strasznie nie podoba mi
się ten rozdział. Uważam, że jest beznadziejny i troszkę za krótki. Ale to
tylko moje zdanie. Razem z waszą pomocą wybrałam Karola i zostanie nim numer 1.
Liczę
na dużo komentarzy, które pomagają mi dodawać rozdział w każdą sobotę. Całuję ;*
Ps. Jeśli macie do mnie jakieś pytania, chcecie ze mną pogadać, to wchodźcie na mojego ask'a. Wszystkie hejty także miło widziane ;) http://ask.fm/SzklankaRumuu
Ps. Jeśli macie do mnie jakieś pytania, chcecie ze mną pogadać, to wchodźcie na mojego ask'a. Wszystkie hejty także miło widziane ;) http://ask.fm/SzklankaRumuu
no, no! tu Rafał tu Karol, porywające :D
OdpowiedzUsuńRozdział jest świetnyy!
hmmmmm. Chyba pozostaje mi tylko czekać na kolejny.
Pozdrawiam xD
<3
coś się pospieszyłam... ale zapraszam do siebie na szóstkę! ;D
Usuńhttp://a-little-of-the-good-life.blogspot.com
Pozdrawiam <3
rozdział świetny;)
OdpowiedzUsuńJak możesz?!
Niech ona się zdecyduje!
Zakazuje jej być z Karolem! Ona ma być z Rafałem i koniec<3
hueheu<3 albo będzie z tb źle;)
ciekawa jestem jaka według niej to dobra wiadomość dla Rafałka;d
że co, że go nie kocha? że zakochała się w Karolu??? O.o
eh...musze poczekac na nn;)
Całuski!
ciekawy blog dodaje do obserwowanych
OdpowiedzUsuńzapraszam na mojego bloga http://mylittleworldofbooksxoxo.blogspot.com/ ;)
Dopiero dzisiaj zaczęłam czytać bloga. Bardzo podoba mi się twój styl pisania, świetny wygląd bloga, oryginalne pomysły, każdy rozdział czytałam z zapartym tchem. Co tu jeszcze dodać? Ze zwykłych sytuacji stwarzasz wspaniałe opowiadanie. Rafał ma bardzo fajny charakter, od razu go polubiłam, mam nadzieję, że odpuści sobie karola i będzie właśnie z Rafałem. Rzadko zdarza się, że tak bardzo spodoba mi się jakiś blog. Czekam na następny rozdział ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam na mojego bloga
http://believe-in-live.blogspot.com/
Fajne opowiadanie ;p
OdpowiedzUsuńPodoba mi się jak piszesz
www.albuspotteri.blog.pl
Jestem ciekawa z kim będzie. Szczerze to wolę pana Rafała haha <3
OdpowiedzUsuńpodoba mi się jak piszesz, dodaj szybciutko kolejny rozdział ;*
zapraszam,
luckymemory.blogspot.com