- A więc lecę z tobą do
Francji!
- Naprawdę? Tak się
cieszę!-rzuciłam mu się w ramiona i pocałowałam go.
- Może pójdziemy teraz na
jakiś spacer?
- Bardzo bym chciała, ale
jestem już umówiona z Dagmarą na zakupy. Jeśli chcesz, możesz iść z nami.
- Nie, dzięki. Odpuszczę
sobie to paru godzinne chodzenie po sklepach.
- Oj, przesadzasz. To tylko
malutkie zakupy. Muszę jakoś wyglądać na tych wakacjach.
- Jak dla mnie to nawet w
pidżamie wyglądasz świetnie.
- Dziękuję za komplement
misiu. Odprowadzisz mnie?
- Pewnie. Chodźmy.
Postanowiliśmy że pójdziemy przez park. Po drodze spotkaliśmy jego kolegów. Gdy
dołączyli do nas Rafał zachowywał się jakby w ogóle mnie tam nie było.
Odprowadził mnie tylko pod galerię handlową, pożegnał się, ale nie tak jak zawsze.
Tylko mnie przytulił i poszedł z nimi. Nie rozumiałam jego zachowania. Ale
postanowiłam, że nie będę się tym teraz zadręczać. Czekałam na Dagę z jakieś 15
minut. Gdy nareszcie przyszła była uśmiechnięta i szczęśliwa. Nie wyglądała
jakby dopiero przed chwilą wyszła z szpitala. Wręcz przeciwnie, jakby tam nigdy
nie była. Troszkę głupio było tak stać wiecznie przed galerią więc weszłyśmy do
środka i rozpoczęłyśmy chodzenie po sklepach.
Minęły już trzy godziny, w ręce miałam z dziesięć worków z ubraniami. Został mi
jeszcze mój ulubiony i zarazem ostatni już dziś sklep. Wchodząc do niego
odpisywałam na esemesa i nie zauważyłam idącego w moją stronę nieznajomego
chłopaka. Pech chciał że wpadłam na niego.
- Przepraszam bardzo-
wybełkotałam zakłopotana. Gdy popatrzyłam na jego twarz oniemiałam. Chłopak był
tak ładny, że wyglądał jak jakaś hollywoodzka gwiazda. Miał blond włosy i
niebieskie oczy. Nie spuszczając z niego wzroku zaczęłam wodzić ręką po ziemi w
poszukiwaniu telefonu. Niefortunnie nasze ręce spotkały się, ale on,
najwidoczniej bardzo speszony szybko wziął rękę, bez namysłu zabrał telefon, po
czym pomógł mi wstać.
- Nic się nie stało. To moja
wina, powinienem bardziej uważać gdzie idę.
- A ja nie powinnam pisać
esemesów w drodze go sklepu- pożegnałam go lekkim uśmiechem i poszłam szukać
jakiś ładnych ubrań. Gdy odchodziłam odwróciłam się jeszcze za siebie, chcąc go
jeszcze raz zobaczyć. On też się odwrócił. Zaśmiał się tylko pod nosem,
odwrócił i odszedł.
Długo nie
mogłam przestać o nim myśleć. Już nawet za bardzo nie interesowały mnie zakupy,
tylko on. Za każdym razem gdy przypominałam sobie jego onieśmielające
spojrzenie, jego niebieskie oczy i blond włosy, miałam ochotę usiąść i się
rozmarzyć. Jeszcze chyba nigdy nie spotkałam tak ładnego chłopaka. Nagle ktoś
dotknął mnie za ramię. Popatrzyłam za siebie i zobaczyłam stojącą za mną, lekko
pod denerwowaną Dagmarę.
- Dlaczego nie odbierasz
telefonu? Dzwoniłam do ciebie z dziesięć razy.
- Przepraszam... ja po prostu
nie usłyszałam go- wyciągnęłam telefon z torebki i przeżyłam niezły szok.
To nie był mój telefon!
Musiałam pomylić mój telefon z telefonem tego chłopaka. I gdzie ja go teraz
znajdę? Przecież nie będę szukać go, biegając po galerii. I w tym momencie
wpadłam na pomysł. Napisałam z jego telefonu na mój, abyśmy się spotkali i po
prostu oddali sobie telefony. Nie wiem dlaczego, ale w mojej głowie zaczęła
krążyć myśl, że to wszystko stało się specjalnie. Najwidoczniej los chciał abym
się z nim jeszcze raz spotkała. Z niecierpliwością czekałam aż ten chłopak
odpisze na mojego esemesa.
Po pięciu
minutach nareszcie się doczekała. Napisał abyśmy spotkali się za godzinę w
starbucks'ie. Szybko poszłam do domu się przebrać. Dochodząc do drzwi
zobaczyłam na wycieraczce duży bukiet czerwonych róż. Dołączona była do nich
karteczka z napisem...
_____________________________________________________________
Hej ;** Mam nadzieję że
rozdział się podoba. Jeśli będzie pod nim 10 komentarzy, to w najbliższych
dniach dodam następny ^^ Czytasz-komentujesz :D
Jak zwykle świetnie:)
OdpowiedzUsuńOj, juz to sobie mogę wyobrazić wpaść na takie ciacho:D
Czyżby....Rafał odszedl na drugi plan? ;>
A no i przy najbliższym spotkaniu cię zabije, więc masz sie czego bać! Jak ty mogłaś wredna istoto w takim momencie skończyć?! Nie żyyyjesz!
Czekam na nn:P
No i zapraszam do mnie;
http://hello-in-my-world.blogspot.com/
Strzeż się! :D
A no i pliss wyłącz weryfikacje obrazkową;x
Komentarz piszę tutaj,ale czytać dopiero zaczynam 2 rozdział.Już mi się podoba.Zapraszam do mnie i proszę o komentarz. http://dara-lov.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńSpoko blog, będę zaglądać, zaobserwowałam będę na pewno częstym czytelnikiem.
OdpowiedzUsuńBardzo serdecznie zapraszam do mnie, blog się rozwija, powinien ci się spodobać a mi by bardzo zależało na twoich odwiedzinach
dziękuje i pozdrawiam
http://najlepsze-filmy-dla-nastolatek.blogspot.com/
Świetnie piszesz. To takie słodkie *_*
OdpowiedzUsuńWygląd bloga bardzo fajny. Zapraszam do siebie, powinien ci sie spodobać też pisze opowiadanie
http://the-wings-to-the-sky.blogspot.com/
Bardzo ciekawy rozdział. :) Naprawdę .. Nie mogę się doczekać kolejnego :)
OdpowiedzUsuńObserwujemy ? :)
http://the-good-life-lusi.blogspot.com/
ciekawie się czyta ;)
OdpowiedzUsuńmasz talent ;P
http://justwonderful-q.blogspot.com/
Ciekawy blog.
OdpowiedzUsuńOraz ładny wygląd.
Pozdrowienia i zapraszam do nas: http://zjemciehe.blogspot.com/
ciekaaawie tutaj ładne tło ;)
OdpowiedzUsuńobserwuję i zapraszam http://izey-izabella.blogspot.com/
Też lubię niebieskookich blondynów ;3
OdpowiedzUsuńhttp://albuspotteri.blog.pl/
rozdział ciekawy będe czytać na bieżonco <33 zapraszam do mnie rowanż <33 http://itsmeewiola.blogspot.com
OdpowiedzUsuńświetny blog będę chętnie czytała :)
OdpowiedzUsuńzapraszam do obserwacji mojego bloga na pewno odwdzięczę się tym samym.
http://happy--blogers.blogspot.com/
Pozdrawiam Eliza :*
Bardzo podoba mi się sposób w jaki piszesz , chętnie poczytam :)
OdpowiedzUsuńObserwujemy ?? zapraszam :)
http://lodymango.blogspot.com/